sobota, 27 lutego 2016

The Last: Naruto The Movie

Powiem jedno - film odpowiedni dla fanów paringu Hinaru (Hinata&Naruto). Mi się bardzo podobał ze względu na wiele rzeczy (chyba nawet bardziej od Boruto). Jako dodatek do serii Naruto jest ok, ale jako osobny film, widziałam lepsze ;)
Akcja odgrywa się na tle katastroficznym. Księżyc przybliża się do ziemi, a jego kawałki spadają jak meteoryty. Sypie się. Chwilowo jedynie hokage wiedzą o tym zjawisku i martwią się co teraz zrobić. Domyślają się, że to nie jest naturalne zjawisko i za wszystkim swoi kolejny zły charakter. 
Trwa zima. Naruto jest bardzo popularny wśród dziewczyn (ponoć wyrósł na ciacho - słowa Ino). Śmiesznie pokazali jak idzie razem z Konohamaru i co chwilę dostaje prezenty (prawdopodobnie z okazji walentynek), aż w końcu oboje niosą spore sterty. Od zawsze było wiadome, iż Hinata bardzo lubi Naruto. Postanowiła zrobić dla niego szalik (według filmu ma to pewną symbolikę - nawiązanie do dzieciństwa). Robienie takiego szalika jest pracochłonne. Sakura wspiera dziewczynę, gdyż rozumie uczucia zakochanej osoby. Sasuke chyba nie ma dłuższy czas w wiosce.
Będzie pokazane jak wychodzi, by dać mu prezent. Przechodzi 2 metry i cofa się. I tak w kółko. Jakbym widziała siebie... (też czaję się w wielu sytuacjach) ;P W końcu odważa się i wychodzi. W tym czasie Naruto je ramen z przyjaciółmi. Widać, że Hinata coś od niego chce. Wtedy przybiegają jakieś głupie nastolatki, dają mu prezent, on im funduje jedzenie i odciągają go do innego stolika. Biedna dziewczyna rezygnuje i wybiega. 
Pamiętacie może siostrę Hinaty? Wokół niej będzie krążyła część akcji. Zostanie porwana ze względu na swoje oczy (byakugan) i jako przynęta na Hinatę. Otóż sprawcą obu rzeczy (porwania i zbliżenia księżyca) jest jedna osoba - Toneri Ootsutsuki. Grupa ninja wyruszy, by ratować dziewczynę.
Myślę, że warto obejrzeć. Można zobaczyć Naruto w innym świetle. Typowy romans. Odpowie szczególnie dziewczynom. Co do szalika. Podpowiem, że kilka razy ulegnie zniszczeniu i Hinata będzie go robiła na nowo  kilka razy.
Pojawi się też Kurama XD Dowiemy się, że nie jest zbyt dobry z kaligrafii. Nie żeby coś, ale w ogóle nie spodziewałam się, że on umie pisać. Po za tym to jedna z moich ulubionych postaci (znaczna część pomarła w shippuudenie :( )

    

 

 

 

Jak macie czas, to obejrzyjcie sobie.

środa, 24 lutego 2016

Boruto: Naruto the Movie

Ohayo! Dziś napiszę coś o nowym filmie "Boruto". Już na początku postanowiłam sobie, że obejrzę go, gdy skończę 1 sezon "Naruto" i będę na bieżąco z Shippuudenem. A że skończyłam 2 dni temu to mogłam zabrać się za filmy ;P
Ten post może być duuużym spoilerem, więc czytacie na własną odpowiedzialność XD
Jak pewnie się domyślacie, akcja dzieje się w czasach, gdy Naruto zostaje hokage, ma żonę Hinatę i dwoje dzieci - Boruto i Himawari. Większość bohaterów znalazło drugą połówkę i ma swoje dzieciaki. Nie wiedząc kim są jego rodzice, wiadomo czyje jest. No nic. Sasuke i Sakura również mają córkę - Saradę. 
Na początku filmu pokazany jest pojedynek Sasuke z jakimiś dwoma gościami. Zdobywa jakiś zwój i wraca do wioski. Warto zauważyć, iż wioska zmieniła się przez te kilkanaście lat. Zaczęła się unowocześniać. Szkoda. Lubiłam stare widoki... Miały taki fajny charakter. Boruto jest już geninem w drużynie z Saradą i Mitsukim pod opieką Konohamaru. Boruto (nie licząc wyglądu) jest przeciwieństwem ojca. Woli iść po łatwiźnie, w życiu nie chce być hokage itd. Ma żal do Naruto, że nie spędza wystarczająco dużo czasu z rodziną i często zamiast spotkać się osobiście, wysyła klony cieni. Na początku nie polubiłam tej postaci. Rozumiem jego uczucia, ale trzeba być trochę wyrozumiałym. Hokage nie ma łatwo.
W filmie, naukowcy stworzyli sprzęt, dzięki któremu możesz używać nie swoich technik. Działa to mniej więcej tak, że ktoś pieczętuje np. swojego rasengana w specjalnym zwoju. Ten się zmniejsza do wielkości ok. 4cm. Osoba na ma ręce coś w stylu bransolety. Do narzędzia wkłada się ten zwój i można użyć techniki (warto dodać, że to jednorazowe). Nowego narzędzia może używać każdy, nawet osoba nie będąca ninja. Według mnie to skrajna głupota. Takie cacko może przysporzyć wielu wrogów. nigdy nie wiesz, czym się zaatakują. Naruto jest przeciwny temu wynalazkowi, gdyż (słusznie) uważa, że w byciu ninja chodzi o to, by samemu dążyć do celu, bez ułatwień i oszukiwania. Boruto na złość ojcu, dostaje owy sprzęt od jednego z naukowców i chce go używać.
W filmie trwa egzamin na chuunina. Drużyna przekonuje Boruto, by wziął w nim udział, gdyż samemu mu się nie chce. Egzamin również ma trzy części (jak wcześniej), ale trochę się różnią. Nie było pisemnej. Nie będę opowiadała dalej, gdyż wszystko zdradzę...

Teraz będzie kluczowy spoiler, więc wolałabym, by przeczytały go osoby po obejrzeniu filmu. Dodam również, by poczekać do napisów. Na końcu będzie ważna scena.

Przed obejrzeniem, słyszałam, że po napisach będzie dalsza część filmu, która powie kim są rodzice Mitsukiego. Mitsuki od początku był tajemniczą postacią, o której nie wiele wiedzieliśmy. Słyszałam wiele głosów, że fani zdziwili się kim jest ojciec (czy matka) chłopaka. Przyznam, że już w pierwszych minutach filmu wiedziałam kto nim będzie. Łatwo poznać po oczach. Przecież to oczywiste, że Orochimaru ;P Skoro nic z nim nie zrobili, to znaczy, że gdzieś se polazł. Co w tym dziwnego, że ma dziecko? Bardziej mnie ciekawi kto jest drugim rodzicem (o ile istnieje). Rozbawiła mnie kwestia Sarady: Orochimaru jest ojcem, czy matką? Nie do końca wiem, czy dobrze zrozumiałam, ale chyba chodziło o to, że  Orochimaru często przejmował ciała innych, no a jego "prawdziwa" forma to wielki biały wąż zrobiony z mniejszych węży (dziwnie brzmi, co nie?). Jest wiele tez na temat narodzin Mitsukiego. Zakładając, że przyszedł na świat w normalny, ludzki sposób, a Orochimaru jest ojcem, to matką może być Tsunade. Szczerze mówiąc, nie jestem przekonana. Może i się znali, ale dziewczyna była zakochana w Danie i nie sądzę, by tak szybko pokochała swojego starego wroga. Słyszałam propozycje, że Anko. W to jeszcze bardziej wątpię. Warto skupić się na wyglądzie Mitsukiego. Kogo wam przypomina? Oczy ma zdecydowanie po ojcu. Bladą cerę też. A włosy? Która kobieta miała białe włosy? Może to absurdalne, ale gdyby Orochimaru był matką? Białawe włosy miał Kabuto... W anime wszystko jest możliwe. Czuję się trochę zniesmaczona mówiąc coś takiego, ale jakaś szansa jest. Biorąc pod uwagę nieznajomość drugiego rodzica Mitsukiego i ograniczoną listę kandydatek na matkę, można również założyć, że powstał w laboratorium. Orochimaru mógł wszczepić mu swoje dna i czyjeś jeszcze (np. wspomnianego wcześniej Kabuto). Obecnie to bardziej prawdopodobne. Albo partnerka jest kimś kogo nie znamy i może nie żyje. Na razie się tego nie dowiemy ;(

To by było na tyle. Film jest całkiem niezły (dla fanów), ale spodziewałam się czegoś mocniejszego. Na razie w internecie film jest ze słabą jakością dźwięków. Jeżeli wam to nie przeszkadza, oglądajcie. Jeśli wolicie lepszą, lepsza wersja będzie chyba w lipcu tego roku.

           
 

 

 

sobota, 6 lutego 2016

Anime - demotywatory

Ohayo! Z przykrością informuję, iż dołączyłam do rozrastającej się grupy chorych ludzi... Zapewne w waszej okolicy wiele jest osób zakatarzonych i z gorączką (o ile sami nimi nie jesteście ;P) Dla mnie los był nieco łaskawszy i pokarał mnie jedynie brakiem energii... i kaszelkiem. No nic. Nie będziemy gadali o chorobach! Trzeba zdrowieć. Tego wam wszystkim życzę. 
Jak to dobrze, że zaraz ferie... dla niektórych XP. Pomorskie zaczyna od przyszłego tygodnia (końca...) Może znajdę więcej czasu na obejrzenie jakiegoś anime i opisaniu go wam. Na razie jestem w trakcie Naruto Shippuuden. Kiedy z dwa miesiące temu skończyłam 1 sezon, w głowie rozbrzmiały mi fanfary. Przyznaję, iż tasiemce są trudne dla niewytrwałych. Obecnie, mam całą listę anime do obejrzenia. Mieliście kiedyś problem z obejrzeniem czegoś do końca? Może coś was w trakcie zanudziło lub akcja potoczyła się nie tak jak chcieliście? Jakaś denerwująca postać? Ja miałam. Kimi ni todoke. Pierwszy sezon skończyłam, ale drugi... nie miałam na to zdrowia. Głupota i niewiedza głównej bohaterki zbytnio mnie drażniła. 
Słyszałam opinie, iż Sakura z Naruto jest irytującą postacią. Ja tak nie uważam. Na początku trochę lata za Sasuke, ale jako inna dziewczyna jestem w stanie ją zrozumieć. Widziałam bardziej denerwujące postaci (w realu). W shippuudenie polubiłam ją jeszcze bardziej :)
Z racji tego, że nie mam o czym pisać, pokażę wam kilka demów, które znalazłam w internecie.

  
Ta... Zawsze o tym wiedziałam. Od zawsze ciekawiło mnie jak uznajemy, że dana postać rysunkowa jest przystojna, czy piękna. W końcu to rzecz względna, ale jak rysunek może być przystojny? Zaskakuje mnie również zdolność do zakochana się w postaci z anime. Chyba tylko otaku to umieją ;P

 
Trochę się z tym zgodzę. Niby nie mam źle. Po prostu nie mam z kim o tym pogadać. Moje przyjaciółki znają moje dziwactwa i im to nie przeszkadza. One również mają swoje ^.^ Zawsze wariuję, gdy zobaczę kogoś na korytarzu, kto czyta mangę, ma przypinkę lub inne przedmioty. Zazwyczaj ukrywam w sobie tą radość. Nie wiem czemu się tak dzieje. Może dlatego, że cieszy mnie widok innych otaku w moim otoczeniu.
Chyba mam małego pecha. Są 4 drugie klasy. W trzech z nich jest co najmniej kilka otaku (w jednej to połowa klasy). Tylko nie mojej ;(

 
O tak... Chyba za każdym razem, gdy coś oglądam, wyobrażam sobie, że też jestem w ich świecie i odgrywam tam ważną rolę.

 
Coś w tym jest...

 
O tym też myślałam. Wiem, że w rzeczywistości w Japonii nie jest tak fajnie. Ale gdyby być w Japonii, takiej jak w anime...

Teraz obrazek:

 
Jako dzieciaki byli tacy słodcy! Szczególnie Sasuke i Hinata.

 

To chyba będzie na tyle. Naruto czeka... ;P

 



 

czwartek, 21 stycznia 2016

Salva & Kiki - zabawa na śniegu (1)

Tydzień temu zaczęłam rysować masowo karykatury (postaci chibi). Myślę, że wychodzą mi całkiem nieźle ;P Wpadłam na pomysł, by stworzyć historyjkę obrazkową. Głównymi bohaterami są Salva i Kiki - dwa misiopodobne stworzenia. Salva to chłopak, a Kiki dziewczyna (tak dla jasności). Prawdopodobnie to przyjaciele z podwórka.
Salva ma wiele pomysłów (w tym większość głupich). Bardzo lubi robić "psikusy". Zazwyczaj jego żarty zwracają się przeciwko niemu... biedny ;(
Kiki natomiast, wydaje się miła i zabawna (w sumie zazwyczaj taka jest), ale z niewiadomego powodu zawsze wyżywa się na Salvie. Kiedy coś jej zrobi, zwraca to z potrójną siłą.


Oto okładka, od której wszystko się zaczęło. Jak widać, Salva właśnie oberwał w łeb od Kiki za coś.
 
Odc. 1 - Zabawa na śniegu 


I jak wam się podoba? Proszę, piszcie w komentarzach, bo nie wiem co inni o tym sądzą. Fani mangi i anime (osoby rozczytujące oznakowania), bez problemu zrozumieją sens historyjki. Inni nie zawsze (niestety, pokazywałam to komuś spoza fanów japońskiej kultury i nie zrozumiał do końca, szkoda)
Mam w planach kolejną historyjkę. Z czasem pojawią się nowe postaci jak tygrysek Roni, czy kotka Milia. Mam nadzieję, że spodobają się wam. Będą się ukazywały mniej więcej co miesiąc 
(potrzeba na nie więcej czasu, niż na zwykły rysunek). Bardzo mile widziane rozpowszechnianie jej wśród znajomych (oczywiście pod moim imieniem ;P)

U mnie w końcu spadł śnieg. Wcześniej już coś tam prószyło, ale dopiero dzisiaj można to nazwać zimą. Dzisiaj, gdy rano wstałam, wszystkiego się spodziewałam, ale nie tego, że będę musiała przeskakiwać przez zaspy (z marnym skutkiem, zresztą). Trudno ominąć śnieg, kiedy wszędzie sięga do połowy łydki ;P Cały dzień w szkole wszyscy patrzyli przez okna z chęcią natychmiastowego opuszczenia ośrodka. Później, zaczęła się dość spora bitwa na śnieżki XD

Spełniły się moje życzenia dla mieszkańców pomorza. Słyszałam, że na południu nie ma śniegu. Powinien dojść w najbliższych dniach. Nie martwcie się, mamy dużo czasu na ulepienie bałwana ;P No i nie chorujcie, bo panuje jakiś wirus. Na razie się trzymam, ale rodzice leżą w łóżkach od tygodnia. Życzę zdrowia!

poniedziałek, 11 stycznia 2016

07 ghost

Jak to jest, że większość lepszych animców to seineny? Fairy Tail, Ao no exorcist, Naruto, Durarara, Hakuouki...? No i wiele innych. Anime, o którym zaraz powiem nie odchodzi od zasady. 07 Ghost. Od dawna o nim wiedziałam (z tytułu), ale ostatnio coś mnie podkusiło do obejrzenia. No i się opłaciło ;P

Szybko pochłonęłam całą serię i teraz zabieram się za mangę, by przeczytać kontynuację. Teito Klein jest rekrutem w Akademii Wojskowej. Nie pamięta za wiele ze swojej przeszłości. Kiedyś był niewolnikiem, a do akademii przybył na jakiś specjalnych warunkach. Nie uczestniczy również w podstawowych zajęciach. Przez to wszystko, inni uczniowie naśmiewają się z niego. Chłopak rzadko z kimś rozmawia i nie uśmiecha się. Wyjątkiem jest Mikage. Młodzieniec wciąż chodzi za Teito, aż w końcu stają się przyjaciółmi ( w sumie dzięki tej przyjaźni cała seria ma sens; sami zobaczycie). Przyrzekają sobie, że umrą razem.
Nadchodzi dzień egzaminów. Przebiegowi testów mają przyglądać się wysoko postawieni żołnierze. Mieli bardzo ciekawy sprawdzianik. Ich egzamin końcowy polegał na zabiciu kryminalisty. Dla nich powinno być to proste. W końcu czego się uczyli? Jest tylko "mały" haczyk. Koleś jest od nich chyba 3-4 razy większy (nie żeby to było możliwe). Jest proste wytłumaczenie: to jest anime (albo brał jakieś sterydy... z mlekiem matki). Powinnam jeszcze dopowiedzieć, że niektórzy ludzie (szczególnie w armii lub biskupi) potrafią używać Zaifonu. Powiedzmy, że jest to taka magia. Słowa (zaklęcie, czy coś tam innego) formuje się wokół ręki. Możesz tym robić bariery, leczyć, atakować lub zabijać. Do wyboru (od zdolności). 
Na samym egzaminie zdarzyło się kilka zabawnych rzeczy. Owy kryminalista pokonał (wybił) prawie wszystkich rekrutów. Zostało trzech. Jeden z nich zaczął dobijać się do pomieszczenia, gdzie znajdowali się wszyscy egzaminatorzy, wrzeszcząc o pomoc i, że ich zabije. Pozostała dwójka to Mikage i Teito. Oni pokonali olbrzyma (w szczególności Teito). Chłopak nie chciał go zabijać. Nie musiał... Zrobił to za niego Ayanami - chyba główny egzaminator. To taki skrócik z testu.
Zapomniałam dodać, że chłopakowi czasami śnią się wizje z przeszłości. Zaraz po teście dowiaduje się, że jego ojciec (król Raggs - państwa które upadło kilka lat temu) został zamordowany przez Armię z Ayanamim na czele. Tu mamy moment kulminacyjny odcinka. Chłopak rzuca się na żołnierza, by go zabić, jednak zostaje unieszkodliwiony i wstawiony do lochu. Przy pomocy Mikage ucieka z tamtąd drogą powietrzną. Chyba traci przytomność.
Przenosimy się do innego miejsca. Wąwozem ściga się trzech mężczyzn. Frau wyprzedza Labradora i Castora. Widzą, że ściana osuwa się na tego pierwszego. Między kamieniami leci Teito (a raczej spada). Tak chłopak trafia do miejsca, gdzie od początku miał się znaleźć - do kościoła. Owa trójka okazała się biskupami (ale jakimi fajnymi), których zadaniem jest walka z korami - powiedzmy, złymi duchami. Wszystko wyjaśni się w anime. Tam też dowiecie się czegoś o tytułowych siedmiu duchach. 
Nie chcę wam za wiele zdradzić... Dopowiem, że wszyscy chcą zdobyć Oko Michała - jeden z dwóch magicznych kamieni; należał do Królestwa Raggs.
Anime było naprawdę genialne. Polubiłam chyba większość bohaterów. Nawet wielki zły Ayanami miał w sobie iskierkę dobra (zalaną wodą...). Opening według mnie jest świetny, a zwłaszcza refren. Na pewno dodam go do playlisty bloga. Muzyka w środku też jest niezła, te pełne napięcia chóry z organami ;P
Trochę się rozpisałam (zdradzając niemal cały pierwszy odcinek). Gomenasai! Teito przez dłuższy czas będzie rozpaczał przez coś. Nawet dobrze... Przynajmniej okazywał uczucia ;(
Jakże bym chciała 2 sezon! W mandze często nie rozumie się niektórych rzeczy (zwłaszcza w jakiś walkach).

 

 
 

Prawda, że uroczy? ^.^

 

 

Razzet - organistka

Mają tam bardzo smaczne obiady:

Znalezione obrazy dla zapytania 07 ghost 

Zachęcające, co nie? XD

Uwielbiam w seinenach to, że przeplatają tragedię z komedią. Humor jest tu dość podobny do tego z Ao no exorcist.





   

środa, 6 stycznia 2016

Chiński Zodiak

Być może słyszeliście już o Chińskim Zodiaku, czy kalendarzu księżycowo-słonecznym. Kalendarz księżycowo-słoneczny tak naprawdę powstał na podstawie Chińskiego. Używany był do 1873 roku, gdyż od 1 stycznia zaczęto stosować kalendarz gregoriański.

W tym poście chciałam wam opowiedzieć o Chińskim Zodiaku, gdyż według mnie ma w sobie coś fascynującego. Ten sam zodiak stosuje się w Japonii.
Chiński zodiak również składa się z 12 znaków, które przedstawiają zwierzęta. Cykl dzieli się na 12 miesięcy, 12 lat i 12 podwójnych godzin doby. Lata zapisywane są w cyklu dwunastostopniowym w oparciu o ruch Jowisza (którego nazwali Suìxīng, czyli Gwiazdą Roczną). Do pomiaru tego czasu używa się "ziemskich gałęzi". Obecnie ziemskie gałęzie używa są w systemie "Niebiańskich Pni" - dziesięciodniowy. Ziemskie gałęzie i Niebiańskie pnie razem tworzą cykl sześćdziesięcioletni stosowany w chińskich kalendarzach.  Prócz znaku zodiaku, każdemu przydzielany jest jeden z pięciu żywiołów (jedna z pięciu planet).

Jeśli oglądaliście Fruits Basket, to wiecie co nieco o zwierzętach zodiakalnych ;P

Zwierzęta z Chińskiego Zodiaku to: szczur, wół, tygrys, zając, smok, wąż, koń, owca, małpa, kogut, pies, świnia.

Znalazłam wiele wersji "Legendy o Powstaniu Zodiaku", ale wszystkie miały ten sam morał.

1)  Budda zaprosił wszystkie zwierzęta, na świętowanie Nowego Roku. Tylko dwanaście zwierząt przyszło zobaczyć Buddę. W nagrodę obiecał uczynić z nich patronów nadchodzących lat w kolejności, w jakiej przybyły: szczur, wół, tygrys, zając, smok, wąż, koń, owca, małpa, kogut, pies, świnia. W sumie to wół powinien być pierwszy, ale szczur jechał na jego grzbiecie i zeskoczył pierwszy.


Oto godziny w jakich patronuje dane zwierzę:


godzina szczura  godz. 23-1

godzina bawołu  godz. 1-3

godzina tygrysa  godz. 3-5

godzina królika  godz. 5-7

godzina smoka  godz. 7-9

godzina węża  godz. 9-11

godzina konia  godz. 11-13

godzina owcy  godz. 13-15

godzina małpy  godz. 15-17

godzina koguta  godz. 17-19

godzina psa  godz. 19-21

godzina świni  godz. 21-23

2) Dawno temu nad Niebem i Ziemią panował Jadeitowy Cesarz (inaczej Budda). Był to władca mądry i roztropny, który dbał o dobro wszystkich poddanych mu istot. Ponieważ jednak jego królestwo rozciągało się od samej ziemi aż po krańce niebios, ciężko mu było zajmować się wszystkim. Pewnego razu ów monarcha postanowił, że ustanowi na Ziemi swoich zarządców, którzy będą dbać o dobro ziemian i zajmować się ich sprawami. Na opiekunów krainy ludzi zostały wybrane następujące zwierzęta: szczur, wół, tygrys, zając, smok, wąż, koń, owca, małpa, kogut, pies i kot. Wszystkie mianowane stworzenia miały spotkać się w pałacu Jadeitowego Cesarza na wytwornym przyjęciu wydanym na ich cześć.

Znany ze swojego lenistwa kot poprosił przyjaciela szczura, by ten obudził go tuż przed ucztą, po czym wyciągnął się na ciepłym legowisku i spokojnie zasnął. Mały gryzoń był bardzo zazdrosny o kota i postanowił nie pomagać próżnemu zwierzakowi. Kiedy nadeszła pora uczty, wszystkie zwierzęta udały się w stronę pałacu Jadeitowego Cesarza. Zdradzony kot zbudził się za późno i nie dobiegł do bram niebiańskiego dworu na czas, przez co został wykluczony z orszaku, a jego miejsce zajął dzik.

Zebranym w pałacu zwierzętom Jadeitowi Cesarz przydzielił zadania i tak oto każde z nich miało obejmować co roku władzę nad ziemią i opiekować się ludźmi.

3) Dawno temu, Chińczycy nie potrafili mierzyć czasu. Jadeitowy Cesarz zorganizował konkurs, w którym pierwsze 12 zwierząt, które przepłyną rzekę, zostaną patronami znaków zodiaku.
Kot i Szczur byli przyjaciółmi, lecz słabo pływali. Przekonali Woła, aby przeniósł ich przez rzekę na swoim grzbiecie. Naiwny, dobroduszny i dobry w pływaniu Wół zgodził się. W trakcie przepływania rzeki, Szczur pomyślał, że kot może wygrać wyścig, więc popchnął go do rzeki (dlaczego do dziś koty nienawidzą szczurów). Gdy tylko Wół i Szczur dotarli do brzegu, Szczur zeskoczył z karku Woła i jako pierwszy dobiegł do mety.
Cesarz mianował Woła jako drugie zwierzę zodiaku. Linię mety przekroczył Tygrys. Wytłumaczył Cesarzowi, że miał problemy z przepłynięciem rzeki,  ale dzięki swojej wytrwałości i sile, udało mu się dotrzeć do brzegu. Cesarz nagrodził Tygrysa trzecim znakiem zodiaku.
Królik przekroczył rzekę przeskakując z kamienia na kamień, a na koniec, udało mu się dostać na dryfującą kłodę, na której przebył ostatni odcinek rzeki i dobił do brzegu. Cesarz nazwał Królika czwartym zwierzęciem zodiaku.
Jako piąty na metę, lecąc i ziejąc ogniem w powietrzu, przybył smok. Cesarz dziwił się dlaczego Smok, mimo że potrafi latać i pływać, przybył na metę tak późno. Okazało się, że potężny i silny smok nie mógłby zostawić istot, które cierpiały z powodu suszy, więc zatrzymał się, aby sprowadzić deszcz. A kiedy już dotarł do rzeki zobaczył Królika na kłodzie drzewa, którego zaczęło znosić i pomógł mu. Smoczy podmuch sprawił, iż kłoda przybiła do brzegu.
Jak tylko Cesarz pochwalił Smoka za jego czyny, usłyszał galopującego konia. Tuż przed metą wyślizgnął się przebiegły wąż. Przestraszył konia, który cofnął się, i dał Wężowi szóste miejsce. Koń został mianowany jako patron siódmego znaku zodiaku.
Wkrótce w oddali, pojawiły się kolejne zwierzęta. Kogut z dumą opowiedział, jak dostrzegł tratwę ze wzgórza i zabrał ze sobą Barana oraz Małpę. Po drodze oczyścić chwasty. Cesarz pochwalił ich za połączony wysiłek i mianował Barana ósmym, Małpę dziewiątym, a Koguta dziesiątym znakiem zodiaku.
Zaraz po tym, na metę przybył pies. Pies opowiedział że, przybył tak późno, gdyż chciał się umyć, a woda była bardzo czysta. Tym samym zajął dopiero jedenaste miejsce.
Cesarz chciał już zakończyć zawody, gdy usłyszał kwik małej Świnki, która toczyła się w dół ścieżki. Świnka zgłodniała w trakcie wyścigu, więc zatrzymała się aby coś zjeść. Zaś po posiłku poczuła się zbyt zmęczona, więc ucięła sobie drzemkę. To właśnie sprawiło, że została ona ostatnim dwunastym znakiem zodiaku.

Człowiekowi z danym znakiem zodiaku przypadają jakieś cechy. Na podstawie 3 legendy, można domyślić się jakie. Oczywiście to tylko bajki, więc nie należy wierzyć, że się sprawdzą (tak jak wróżby). 
Tak jak mówiłam, trochę się różnią, ale sens jest ten sam. Wszędzie organizował coś budda, a kot był oszukiwany przez mysz, która wykorzystała woła. Trochę żal mi tego kiciusia ;(

W niektórych kulturach przyjęto inne zwierzęta. W Wietnamie drugie zwierzę to bawół wodny, czwarte – kot (podobnie w Tajlandii), a ósme to koza. W Japonii 12 zwierzę to dzik (zazwyczaj była świnia).


Teraz coś o 5 żywiołach:

Wyróżnione żywioły to: metal (złoto), drewno, woda, ogień, ziemia. 

Metal (Wenus) - surowość, silna wola, przenikliwość; na zewnątrz spokojny i rozważny, w środku pełen energii i emocji, oddany, serdeczny, towarzyski, lubi zawierać nowe przyjaźnie, kocha gorąco

Drewno (Jowisz) -wyobraźnia, harmonia, równowaga, łagodność; energiczny, wciąż ma nowe pomysły, lubi towarzystwo innych, ale czasem woli samotność, dba o wygląd i jest kochliwy

Woda (Merkury) - zamknięty w sobie, tajemniczy; osoba delikatna i wrażliwa, inteligentna, dusza artysty, potrzebuje czasu do nawiązania więzi

Ogień (Mars)- żar, namiętność, żywiołowość, entuzjazm; rozważny, ufny, towarzyski, w centrum zainteresowania, ma dużą wiedzę

Ziemia (Saturn)- materializm, płodność, trwałość, bezpieczeństwo; mądry, rozważny, spokojny, dużo analizuje, kobieta dbająca o rodzinę

Jak patrzę na te opisy, to pasują do czarodziejek z Sailor Moon, co nie?

Oto tabelka z Wikipedii, która mówi kim jesteście:


Znak
Rok
1  Szczur -12 ← M 1900; W 1912; D 1924; O 1936; Z 1948; M 1960; W 1972; D 1984; O 1996; Z 2008; → +12
2  Bawół -12 ← M 1901; W 1913; D 1925; O 1937; Z 1949; M 1961; W 1973; D 1985; O 1997; Z 2009; → +12
3  Tygrys -12 ← W 1902; D 1914; O 1926; Z 1938; M 1950; W 1962; D 1974; O 1986; Z 1998; M 2010 → +12
4  Królik -12 ← W 1903; D 1915; O 1927; Z 1939; M 1951; W 1963; D 1975; O 1987; Z 1999; M 2011 → +12
5  Smok -12 ← D 1904; O 1916; Z 1928; M 1940; W 1952; D 1964; O 1976; Z 1988; M 2000; W 2012 → +12
6  Wąż -12 ← D 1905; O 1917; Z 1929; M 1941; W 1953; D 1965; O 1977; Z 1989; M 2001; W 2013 → +12
7  Koń -12 ← O 1906; Z 1918; M 1930; W 1942; D 1954; O 1966; Z 1978; M 1990; W 2002; D 2014 → +12
8  Koza / Owca -12 ← O 1907; Z 1919; M 1931; W 1943; D 1955; O 1967; Z 1979; M 1991; W 2003; D 2015 → +12
9  Małpa -12 ← Z 1908; M 1920; W 1932; D 1944; O 1956; Z 1968; M 1980; W 1992; O 2004; Z 2016 → +12
10  Kogut -12 ← Z 1909; M 1921; W 1933; D 1945; O 1957; Z 1969; M 1981; W 1993; D 2005; → +12
11  Pies -12 ← M 1910; W 1922; D 1934; O 1946; Z 1958; M 1970; W 1982; D 1994; M 2006 → +12
12  Świnia -12 ← M 1911; W 1923; D 1935; O 1947; Z 1959; M 1971; W 1983; D 1995; O 2007; → +12

Jak pewnie się domyśliliście, literki przy latach to żywioł.

Obecnie mamy rok Małpy ;P

Dodatkowo, zodiaki dzielą się na Jin i Jang - uzupełniające się przeciwieństwa

Jang - tygrys, koń, smok, wąż, owca, kogut

Jin - szczur, bawół, kot, małpa, pies, dzik

To tyle na temat Chińskiego Zodiaku. Życzę wam wszystkiego najlepszego w tym roku małpy!



 

poniedziałek, 28 grudnia 2015

Nowy Rok w Japoni - odpoczynek i zabawa

Szczerze mówiąc, nigdy nie wnikałam w japońskie tradycje sylwestrowe. Ostatnio zaczęłam o tym czytać i stwierdziłam, że Nowy Rok jest bardzo ważny w kulturze Japończyków. Zawsze oglądaliśmy w telewizji pokazy sztucznych ogni z różnych części świata. Teraz przybliżę wam inne, ważniejsze tradycje tego czasu.

Zazwyczaj zanim coś przygotujemy w domu (ugotujemy, udekorujemy) to sprzątamy. Oshogatsu (Nowy Rok) trwa od 1 do 3 stycznia, lecz przygotowania zaczynają się już w grudniu. W ostatnim miesiącu roku organizowane są Bonenkai, czyli przyjęcia koleżeńskie (pracowników firmy), podczas których wymazuje się wszystkie złe wspomnienia, by wejść w nowy rok z "czystą kartą".

Oshogatsu zaczyna się od susu-harai, czyli wielkich porządków. Nie chodzi jedynie o zachowanie czystości, a wejście w Nowy Rok bez złych wspomnień (dlatego pali się niektóre rzeczy lub wyrzuca). Po tym ustawia się specjalne dekoracje. 
Po obu stronach drzwi stawia się kodomatsu - ozdobę z gałęzi sosny, pni bambusa, sznurów trawy i innych dodatków. Jego elementy są symboliczne: 3 ucięte pod skosem pnie bambusa to niebiosa, ludzkość i ziemia (mają różne wysokości). Bambus symbolizuje również siłę, wytrwałość i wytrzymałość, a gałęzie sosny - nieśmiertelność. Celem kodomatsu jest ochrona przed złem i nieczystością, a przynoszenie szczęścia i pomyślności.

Kolejna dekoracja to Kagami Mochi - dwa ciasteczka ryżowe mochi  z owocem kumkwatu na szczycie. Symbolizuje rodzinę, następujące po sobie pokolenia. Ma zapewnić pomyślność na nadchodzący rok. Zjadane są 11 stycznia, w dniu nazywanym kagami-biraki. Logiczne jest, że po takim czasie muszą trochę zeschnąć. Dlatego też rozbija się je młotkiem. Nie wolno kroić! To niszczy szansę na szczęście. Zjada się je z zupą.

Inny element to shime-nawa, czyli wisząca kompozycja z poskręcanej słomy ryżowej.

                           
Wszystkie przygotowania muszą być zakończone do 31 grudnia.

Wieczór 31 grudnia (omisoka) spędza się z rodziną przy stole. Zjada się wspólną kolację, w której nie może zabraknąć makaronu soba - symbolu długowieczności. 

                           
W Japoni wysyła się do siebie kartki z życzeniami (nengajo). Ich motywem przewodnim jest zodiakalne zwierzę, które będzie opiekowało się nadchodzącym rokiem. Mają one specjalny stempel dostarczenia 1 stycznia. Kartki śle się nie tylko do rodziny i przyjaciół, ale również do innych osób istotnych w twoim życiu. 
                            
Nieco nowszą tradycją jest Festiwal Piosenki Kohaku Uta Gassen, podczas którego występują najpopularniejsi japońscy artyści. 
O północy większość mieszkańców przebywa w świątyniach, w których rozbrzmiewa 108 uderzeń dzwonów (w buddyzmie:108 pokus czyhających na człowieka). Dźwięk dzwonu ma je odegnać. 107 uderzeń kończy przygotowania do Nowego Roku, a wraz z 108 rozpoczyna się Nowy Rok. Tej samej nocy Japończycy odwiedzają lokalne świątynie, by prosić o zdrowie, szczęście, opiekę nad domem itd. Nazywa się to hatsumode. Oprócz modlitwy, można tam obejrzeć rytualne tańce, napić się sake i kupić przepowiednię na najbliższy rok. 

Nowy Rok rozpoczyna się od hatsu-hindoe (oglądanie wschodu słońca) oraz składania sobie życzeń. Dzieci otrzymują otoshimada (prezenty-niewielkie sumy pieniędzy). Na śniadanie rodzina spożywa osechi-ryori, czyli tradycyjne, noworoczne potrawy ułożone w pojemnikach jubako. Każda potrawa symbolizuje życzenie na Nowy Rok: ciastko mochi, czy bulion (szczęście, pomyślność, sukces). 

                          
Tego dnia pije się Toso - specjalne sake zapewniające długowieczność i wypędzenie złych wspomnień.
Pierwszy dzień roku uważany jest za prognozę na cały rok. Starają się dużo śmiać, bawić, nie przepracowywać, zachowywać spokój. 
Przez pierwsze trzy dni (sanganichi) odwiedza się rodzinę, nie pracuje, większość sklepów jest zamknięta.

Drugiego dnia interpretuje się sen z nocy1-2 (hatsu-jume). Jest to wróżba na najbliższe 12 miesięcy. Pomyślność daje sen o górze Fuji, zielu oberżyny, sokołach lub jastrzębiach. Hatsu-ni to przejęcie przez właścicieli sklepów pierwszych towarów w roku. Kaki-zome to pierwsza kaligrafia przedstawiająca zazwyczaj noworoczne postanowienie. Genshi-sai to dworska ceremonia odbywająca się w Pałacu Cesarskim, podczas której, wykonuje się taniec gagaku. Pod poduszkę wkłada się obrazek z Shichi-fukujin (Siedmioma Bogami Szczęścia) lub takara-bune (statkiem wiozących bogów) oraz talizman baku odstraszający złe duchy.

                             


Shogatsu to czas zabawy i odpoczynku. Najpopularniejsze noworoczne gry to hane-tsuki (rodzaj badmintona), tako-age (puszczanie latawców), karuta (gra karciana wymagająca wiedzy i wykształcenia), sugoroku (gra planszowa z 2 kostkami i 15 krążkami białymi i czarnymi).

Wszystkie imprezy trwają do lutego. 7 stycznia spożywa się nana-kusa-gayu - kleik na 7 ziołach, chroniący przed 7 chorobami. Po tym usuwa się kadomatsu.
                            

14 stycznia kończą się obchody Nowego Roku. Tego dnia pali się wszystkie ozdoby, bawi, pije. Ponoć to najlepszy dzień do zawierania umów przedmałżeńskich ;)

Przypomina to trochę nasze Boże Narodzenie. Ich nastawienie jest o wiele lepsze od naszego. Szkoda, że teraz niektóre z tych tradycji zanika... Tak samo jest w naszej, polskiej kulturze. Myślę, że wszyscy powinniśmy podtrzymywać tradycje państwowe.                       
 

Już teraz życzę wam szczęśliwego nowego roku! Niech ten rok będzie lepszy od poprzedniego. Możliwe, że doczekamy się śniegu. Oby. Jest kilka osób, które muszę obrzucić śnieżkami XP