Ostatnio przeniosłam się trochę na mangi. Chciałabym powiedzieć o niektórych z nich.
1) Adele i Darius
Główna bohaterka - Adele jest niewolnicą w zamku Króla Okrucieństwa. Krążą opowieści, że każda dziewczyna, która spędziła noc z królem, nazajutrz zostawała zabijana. Adele zgłasza się na ochotniczkę, po to by zamordować władcę (w ramach zemsty za swoją przyjaciółkę).
Podobała mi się ta manga. Przez to, że krótka, dobrze się czyta. Jest to komedia shoujo, romans, oneshot.
2) Bara to Juudan
Himemiya Mitsuki jest normalną 16-latką. Podkochuje się w swoim sąsiedzie, Renie. Gdy zbliżają się jej urodziny, coś zaczyna się zmieniać... W rzeczywistości dziewczyna jest wampirem.
Różni się trochę od innych mang o wampirach (lecz nieznacznie). W końcu nadal to romans fantasy.
3) Bloody Kiss
Katsuragi Kiyo odziedzicza dworek po swojej zmarłej babci. Chodzą plotki, że jest nawiedzony, lecz dziewczyna niezbyt się tym przejmuje (zwłaszcza, że nie ma domu). Okazuje się, że pogłoski mówiły prawdę - dom zamieszkują dwa wampiry (pan i jego sługa).
Kuroboshi chce, by dziewczyna została jego oblubienicą.
Podobał mi się ten romans ;P Najlepsza była Kiyo...
4) Hachmitsu no Hana
Chitose pracuje jako służąca w domu Kuze. Pewnego dnia pan wraca z Anglii ze swoim przybranym synem Lanem. Dziewczyna ma się nim zająć...
Oczywiście chłopak się w niej zakochuje (z wzajemnością).
5) Pet wa Binyanshi
Ruho jest nieśmiałą dziwczynką. Ma pewien sekret. Zajmuje się kotem Kuro mieszkającym w szkolnym ogrodzie. Pewnego dnia, gdy go woła, słyszy odpowiedź:" Witaj, to ja Kuro"
Później wyjaśnia się jak kot zamienił się w człowieka. Tyle powiem - chłopak nieźle wykorzystał okazję.
Wiem, że wszystko to romanse... Co poradzę, że je lubię? ;P
Przeurocze i przesłodkie anime o Mitsuki Kōyama - 12-latce, która kocha śpiewać. Marzy, by zostać idolką. Niestety ma raka krtani, a usunąć go można jedynie poprzez operacje. Niestety zniszczy to jej głos. W przeszłości spotkała pewnego chłopca. Obiecali sobie, że gdy znów się spotkają, ona będzie piosenkarką, a on astronomem. Przez to tak uparcie pragnie stać się idolką.
Pewnego dnia spotyka dwóch shinigami - bogów śmierci. Dowiaduje się, że został jej rok życia. Prosi o pomoc w spełnieniu jej marzeń. Ci nie mają serca odmówić. Aby mogła dostać się na przesłuchanie, sprawili, że wygląda jak 16-latka. W ten sposób rozpoczyna się jej kariera.
Śmieszne są sceny, w których musi uważać, by rodzina się o niej nie dowiedziała. Niestety czasami można popłakać :(
Na początku trochę mi się dłużyło i długo to oglądałam.
Zapewne każdy zna nieszczęśliwą historię Romea i Julii. Anime, o którym chcę powiedzieć wzoruje się na sławnym dramacie. Jednak w dużej mierze się różni.
Julia Capuletti jest jedyną ocalałą z rodu. Wszystkich wymordował Lord Montaque. Akcja dzieje się 14 lat później, gdy główna bohaterka ma prawie 16 lat. Z niewiadomego powodu każą jej się przebierać za chłopca. Julia pragnie pomagać ludziom, którzy cierpią pod władzą okrutnego Montaque'ego i przebrana za "Czerwone Tornado" chroni Neo-Veronę.
Przypadkiem trafia na bal. Tam spotyka Romea - syna władcy. Zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia.
Nadchodzi dzień jej 16 urodzin. Jej toważysze zabierają ją na cmentarz. Tam dowiaduje się, że pochodzi z rodu Capuletów, a jej powinnością jest obalenie Montaqueich.
Na tym kończy się podobieństwo do oryginału. Osobiście podoba mi się ta wersja. Na pewno jest bardziej logiczna (z mojego punktu widzenia). Tu przynajmniej nie latają za sobą jak zakochane gołąbki, nie biorą ślubu po kilku dniach znajomości i wyjaśnione jest dlaczego rodziny tak się nie cierpią.
W trakcie jest sporo walk i trochę fantastyki. Wykorzystano niektóre imiona, lecz nie można się sugerować, bo dotyczą innych osób. Osobiście chyba najbardziej lubię Tybalta i Francisco.
Jeżeli komuś nie podoba się to zmienienie dzieła Shakespeare'a to niech spojrzy na to jako na zwykłe anime akcji.
Była nawet słynna scena balkonowa. Co prawda trochę zmieniona i później, ale była. Chciało mi się trochę śmiać, gdyż ten sam tekst mówiłam na ostatniej lekcji polskiego. Mieliśmy scenki z lektur. I też byłam Julią. W takiej odsłonie fajniej by się grało ;P